| Grupa Operacyjna "Śląsk" (Jagmin) |
|
Grupa Operacyjna Śląsk
Historia zmagań militarnych o tereny Górnego Śląska latem 1939 roku były nierozerwalnie związane z działaniami jednostek wchodzących w skład związku bojowego nazwanego od bronionego terytorium - Grupą Operacyjną Śląsk. Bezpośrednio była ona podporządkowana Armii Kraków, pod dowództwem gen. bryg. A. Szylinga, którą utworzono 23 marca 1939r. Armie broniącą pasa granicznego od Częstochowy po Tatry tworzyć miały m.in. 7DP, Krakowska Brygada kawalerii, G.O. Bielsko , 10 B. Kaw. Zmot., oraz inne mniejsze jednostki.W samym centrum dostępu do jej najważniejszego ze względów gospodarczych, mniej istotnego ze względów taktycznych czyli górnośląskiego okręgu przemysłowego bronić miała właśnie ten związek.
Swoje początki nazwa związku - Śląsk miała jeszcze przed powołaniem do życia Armii Kraków, podczas kryzysu Monachijskiego we wrześniu 38r. Polska licząc na okazje odebrania Zaolzia Czechosłowacji i licząc się z rozwiązaniem siłowym tej kwestii zmobilizowała związek operacyjny mający zmusić rząd Czechosłowacki do ulegnięcia presji i zabezpieczenia militarnego naszego południowego terytorium. W dniu 21 września 38r powstała w ten sposób Samodzielna Grupa Operacyjna "Śląsk", (d-ca gen.dyw. W.Bortnowski). W skład S.G.O. "Śląsk" weszły następujące jednostki: 23 Dywizja Piechoty, 21 Dywizja Piechoty, 4 Dywizja Piechoty, Wielkopolska Brygada Kawalerii,10 Brygada Kawalerii Pancerno-Motorowej, Śląska Brygada Obrony Narodowej, 1/2 Cieszyńskiej Brygady Obrony Narodowej, pułk KOP "Różan",1 batalion czołgów, 2 i 22 Dywizjon Ppanc., 18 dac, zmotoryzowany dywizjon artylerii najcięższej, 1 bateria haubic (z 23 DP); lotnictwo: 5 eskadr myśliwskich (tym 111,112,121 eskadra myśl. 131 esk. myśl.), 2 eskadry lekkich bombowców (21, 22 eskadra liniowa), 1 eskadra rozpoznawcza, 5 plutonów towarzyszących. Razem wojska te liczyły 35 966 oficerów, podoficerów i szeregowych, 837koni, 267 samochodów osobowych, 707 ciężarowych, 459 motocykli, 103 czołgi, 9 samochód ów pancernych, 1012 rkm i lkm, 445 ckm, 117 dział, 117 dział ppanc., 103 samoloty. Do użycia bojowego grupy jednak nie doszło i w wyniku cesji 2 października WP wkroczyły na tereny Zaolzia obejmując nad nimi kontrole. Wraz z zaostrzeniem się stosunków międzynarodowych wiosną 39r. po zajęciu przez III Rzesze Czech 15 marca, i wraz z powołaniem niepodległości Słowacji, doszło do napięć politycznych i mobilizacji sił. Podział polskiego frontu na armie broniące go linearnie , wzdłuż granicy zmusił naczelne dowództwo do analizy swych sił i ich odpowiedni podział. Wtedy też utworzono Grupę Operacyjna Śląsk , mającej bronić dostępu do przemysłu śląskiego i centrum armii (obszar od lasów Świerklanieckich po lasy Pszczyńskie). Dowódcą grupy mianowano gen. bryg. Jana Jagmina - Sadowskiego, dotychczasowego dowódcę 23DP i projektanta pozycji obronnych na Śląsku w latach 30-tych. W śląskim korytarzu operacyjnym, linii obronnej wynoszącej prawie 60km.długości rozlokowano siły liczące w sumie ponad 40 tyś. żołnierzy. W jej skład weszły: - 23DP, d-ca płk dypl. W. Powierza; skład: 11, 73, 75pp, 23 pal, -55 DP Rez., d-ca płk S. Kalabiński; skład: 201, 203, 204pp. rez., 65 pal., - Grupa Forteczna Obszaru Warownego Slask , d-ca płk W. Klaczyński; skład: IV/11, IV/73, IV/75pp, IV/23pal., bat. O.N. Chorzów , - batalion forteczny Mikołów , d-ca płk Pfeiffer, Od północy obronę grupy uszykowano następująco: - Oddział Wydzielony Tarnowskie Góry płk dypl. H.Gorgonia (d-ca 11pp) - d-ctwo11pp., III/11pp (mjr J. Bajtlik), 56 bat. O.N. Tarnowskie Góry (mjr F. Książek), I/23pal. (mjr M. Mazaraki), - Odcinek Niezdara ppłk A. Rogalskiego (d-ca 203pp. rez.), 6 komp. spec. 11pp. w sile batalionu (mjr J Ćwiąkalski), odwód - d-ctwo 203pp.rez., - Obszar Warowny Śląsk płk W. Klaczyńskiego pododcinek A - Bobrowniki : IV /11pp (mjr M. Tomasik), pododcinek B - Chorzów : IV/75pp (mjr. W. Wierzbicki), pododcinek C - Kochłowice : IV/73pp (mjr J. Witkowski), odwód bat. O.N. Chorzów (mjr. S. Wideł), IV/23pal (ppłk. W. Slawiczek) , II/65pal. (mjr. F. Talarczyk), - Odcinek Mikołów płk. S. Kalabińskiego d-ca 55 DP Rez. (53, 55, 51 bat. O.N.), bat. fort. Mikołów, Odwody tworzyły siły 73pp (ppłk P. Sosialuk), 75pp (płk dypl. S. Chabowski), 201pp rez. (ppłk W. Adamczyk), 52 bat. O.N. (kpt. J. Skrzypek), 53 kompania kolarzy(kpt. R. Kintz), samodzielna kompania czołgów rozpoznawczych TK-3, nr52(kpt. P. Dubicki),II pluton lotnictwa towarzyszącego 26 eskadry obserwacyjnej(por. obs. S. Król), Jako wsparcie dla spodziewanego głównego uderzenia wroga na odc. Mikołów przewidziano: II/73pp (ppłk W. Kiełbasa), I/65 pal. (kpt. K. Ryłko), II/23pal.(mjr R. Brenner), 64 dal. (kpt. M. Leżnicki), 23 dac.(mjr E. Rykiert), 8 baterie z dywizjonu pomiarów artyleryjskich i pociąg pancerny 54- Groźny (kpt. S. Rybczyński), 56 kompanie kolarzy(kpt. S. Gośliński), Przeciwnikiem dla sił polskich miały być jednostki Grupy Armii Południe gen. Płk Gerda von Rundstedta, a w szczególności: VII korpus gen. Piech. Rittera E. Von Schoberta (27DP z Koźla i 68 DP z Pyskowic; ich zadaniem był atak po osi Tarnowskie Góry- Zawiercie Jędrzejów) , VIII korpus gen. Buscha (5 DPanc. z Rud, 8 DP z Gliwic, 28 DP z Pilchowic, 239 DP Landwehry, pułk SS Germania z Sośnicowic, 30 DGraniczna, Freikorps Ebbinghaus ; ich zadaniem było wiązanie siłami drugorzutowymi sił polskich w rejonie ufortyfikowanym a pierwszorzutowymi DP przełamać front w rej. Mikołowa i Pszczyny, obejść go i zniszczyć okrążone siły polskie, siły lotnictwa należące do 4 Floty powietrznej (2, 77 pułk lotnictwa nurkującego,4 pułk bombowy, 2 pułk szkolny).
Siły polskie mimo słabości utrzymały swe stanowiska, lecz rozwój sytuacji sprawiał wrażenie przebicia się większych sił wroga do lasu, na tyły. Meldunki takie przesłano też wkrótce do sztabu grupy. Gen. Sadowski mimo nie do końca jasnej sytuacji, obawiając się groźby okrążenia obszaru przemysłowego skierował niezwłocznie odwodowe bataliony73 i 75pp, które nad ranem skoncentrowały się w rej. Tychów. Pierwszy dzień walk G.O. Śląsk potwierdził słuszność zamiarów wroga i właściwą dyslokacje sił polskich. Walki rozgrywały się zasadniczo na przedpolu pozycji głównej i były toczone przed jednostki osłonowe. Nieprzyjaciel nie zdołał osiągnąć decydujących sukcesów a jego siły doznały pierwszych bolesnych start.
Na uznanie zasługuje tutaj m.in. obrona kompleksu Sośniej i Fiołkowej Góry przez komp. powstańcza z Mikołowa (55DP Rez.) oraz wysiłek słabych sił powstańczych, które niedostatecznie uzbrojone i wyszkolone dobrze radziły sobie z bojówkami hitlerowskimi na tyłach. Jednak na skrzydłach Niemcom udało się osiągnąć znacznie większe sukcesy. Od północy, przez lasy Świerklanieckie na Kalety i Woźniki nacierała 2D lekka (gen. mjr G. Stumme), której ruchy obserwował m.in. bat. O.N. Tarnowskie Góry w rej. Miasteczka Śląskiego. Jej ruch mógł sugerować próbe oskrzydlenia Śląska od pół. Jednak 1 września wieczorem sytuacja ta nie przedstawiał się jeszcze tak wyraźnie ze względu na skąpe meldunki od sąsiednich, wielkich jednostek i ich sytuacji. Na południu natomiast przez Rybnik i Żory uderzyła 5 DPanc. Jej siła uderzenia rozbiła i zniszczył większość sił I/75pp mjr W. Mażewskiego w Rybniku i kompani O.N Rybnik (mjr T. Kwiatkowski) wraz z 5 bat. II/23pal (kpt. M. Stranz) w Żorach. Jednostki te będąc podległymi gen. Sadowskiemu utworzyć miały, po planowym wycofaniu się obsadę ośrodka obrony Kobiór. Był to łącznik pomiędzy G.O. Śląsk a G.O. Bielsko w lasach Pszczyńskich. Utrata tych sił (wg ówczesnych meldunków całkowita) spowodował pustką taktyczną w tym rej. Przekonano się o tym już 1 września w późnych godzinach rannych , kiedy to nieliczne siły saperów z oddziału ppor. Władysława Ignatowskiego z 201pp, budujących tamtejszą pozycje zostały zaatakowane zmotoryzowanymi siłami rozpoznawczymi 28DP w Kobiórze. Zaalarmowany bat. O.N. Oświęcim mjr Skrzypka wraz z zebranymi naprędce oddziałami pułkowymi 201pp. rez. pod d-ctwem ppłk W Adamczyka odparły ten i kilka dalszych ataków. Jednak zaangażowane tutaj oddziały nie mogły już być już użyte jako pierwotny odwód 55DP Rez. w rej Wyr (jak planowano to pierwotnie). Obrona tego ośrodka po uporządkowaniu i spłynięciu w nocy z 1 na 2 września rozbitków spod Rybnika i Żor (m.in. cała 5/II/23pal), w częściowym odcięciu i barku możliwości połączenia z dowództwem grupy w ciągu 2 .IX była dla sztabowców polskich wielką, niepokojącą niewiadomą i sygnałem możliwego zagrożenia ze skrzydła południowego. 2 września miała się rozegrać decydująca część bitwy granicznej na obszarze obrony armii Kraków. Na północy w ciągu całego dnia nie dało się zauważyć nacisku wroga. Obronę po wycofaniu się sił O.W. z Tarnowskich Gór uporządkowano w ciągu nocy, a za dnia wysunięto jedynie czaty na skraj lasów Świerklanieckich i nad Brynice. Niemcy nie usiłowali naciskać. Odpierano jedynie rozpoznania, szukające luk w pozycji i brodów na zalewach obronnych. Również siły O.W. Śląsk w porównaniu z poprzednim dniem zmagały się jedynie z drobnymi akcjami 239 DLandwehry i Freikorpsu, który działał jednak bardzo ostrożnie, pomny ciężkich strat zadanych mu ostatnich walkach. Działania ta wystarczyły jednak, aby angażować większe niż to było konieczne siły obsady, które mogły się przydać w innym miejscu. Były mim na pewno okolice Wyr. Właśnie tam Werhmacht miał dokonać przełamania polskich pozycji. Natarcie poprzedzone nawałą artyleryjską rozpoczęło się o godz.5. Następnie wielogodzinne próby zdobycia pozycji pod lasem Wyrskim zaowocowały w końcu kilkoma przebiciami batalionów 49(płk von Rotkirech) i 83pp. (płk von Altrock) które po krótkim odpoczynku ok.godz.12 ruszyły w kierunku Tychów.Jednak na ich drodze do kontrataku wyruszały już ze swych podstaw wyjściowych II/75pp. (mjr J. Suchodolski) i III/75pp (mjr T. Chodorowski) oraz I/73pp.(mjr S. Woźniakowski). III/73pp.(mjr W. Nowożeniuk) walczył już od rana jako wsparcie pozycji na skraju lasu, pod Wyrami. Do spotkania i konfrontacji sił doszło ok. godz. 15 pod Żwakowem.
Rozegrały się tam jedne z najbardziej zaciętych walk bitwy granicznej na Śląsku. Niemcy pod przejściowym zajęciu tej miejscowości, w wyniku częściowego okrążenia i rozbicia m.in ogniem PP54, działającego w tym rejonie zaczęli się cofać z powrotem na swe pozycje wyjściowe w Gostyniu. Również przełamanie 7 i 84pp. w Wyrach nie powiodło się. W pierwszej fazie ataku ok.godz.15 zmuszono bat. O.N. Zawiercie (mjr R. Geyer) do opuszczenia tej miejscowości i zagięcia swego lewego skrzydła. Do zamknięcia tego groźnego włamania użyto wszystkich dostępnych środków a główną siła był II/73pp. Tuż po godz.16 kontratakiem z rej. południowych przemieści Mikołowa, wyrzucił Werhmacht z Wyr odbijając je w krwawej i zaciętej walce.
Źródło - www.goslask.profort.org.pl |