KRH

 

W roku 2008 w strukturach Związku Strzeleckiego "Strzelec" Organizacji Społeczno - Wychowawczej   przy Jednostce Strzeleckiej 2019 im. Gen Tadeusza Piskora  w Tomaszowie Lubelskim powstał Klub Rekonstrukcji Historycznej "Tomaszów `39" aby wstapić w szeregi rekonstruktorów wymagane jest przede wszystkim bycie Strzelecem.

w dniu 3 maja KRH Tomaszow`39 otrzymał prawo używania barw 2 Pułku Strzelców Konnych.

alt

 

alt
Od ,11.07,fot.Cuniek
alt
Od ,11.07,fot.Cuniek

11 lipca 2010 roku strzelcy z JS2019  wraz z Burmistrzem miasta Krasnobród Januszem Osiem oraz przy nieocenionej pomocy miejscowej ludności pierwsze święto 2 Pułku Strzelców Konnych w Dominikanówce.

alt
Od dominikanówka,11.07,fot.Cuniek


Na miejscu została odprawiona msza polowa przez kapelana jednostki ks. Ryszarda Ostasza, strzelcy pomagali przy mszy czytając czytanie z pisma świętego oraz służąc jako ministranci. Po mszy dla wszystkich przybyłych został przygotowany obiad i skromny poczęstunek za co dziękujemy wszystkim którzy pomogli nam w tych czynnościach.

alt
Od dominikanówka,11.07,fot.Cuniek
alt
Od dominikanówka,11.07,fot.Cuniek


Następnie odbyły się pokazy jazdy konnej, strzelcy zaprezentowali również pokaz technik zatrzymywania pojazdu oraz obezwładniania osób podejrzanych, wszystkie te działania poprzedził rajd po odznakę sekcji konnej naszej jednostki szlakiem bojowym 2PSK, w rajdzie wzięły udział zaprzyjaźnione jednostki konne grup rekonstrukcyjnych które przyjechały z różnych regionów Polski.
Na uroczystości przybyły władze miasta Tomaszowa Lubelskiego, komendanci służb mundurowych, zaprzyjaźnione osoby jednostki.
Jest to dla nas ogromne przedsięwzięcie oraz wielka duma z możliwości noszenia barw pułku oraz posiadani więzi historycznej z naszymi bohaterami. Poniżej relacja z rajdu szlakiem bojowym oraz film TV Zamość prezentujący naszą sekcję konną wraz z zaprzyjaźnionymi grupami rekonstrukcyjnymi.


http://www.zamosc.tv/wideo.html?task=videodirectlink&id=1114
23 września 1939r II pułk rozlokował się we wsi Dominikanówka. Tutaj został zaskoczony przez niemiecką kolumnę pancerną i rozbity. W czasie działań wojennych poległo 85 żołnierzy i 4 oficerów jednostki.

Relacja z rajdu po odznakę 2PSK d-cy sekcji konnej, druż. Tomasza Przyczyny:
"11 lipca 2010 roku. O godzinie 8 rano, do Krzywegostoku pod Komarowem przybyli do mnie uczestnicy pierwszego rajdu po odznakę 2 Pułku Strzelców Konnych. Przygotowania do wyjazdu rozpoczęliśmy od uporządkowania rzędów, oporządzenia, wyposażenia kawalerzysty, ostatecznego uzgodnienia trasy rajdu oraz oporządzenia koni. Po osiodłaniu koni oraz ubraniu mundurów i kompletnego bojowego wyposażenia o godz. 10 wyruszyliśmy konno w drogę. Uczestnikami rajdu byli  Tomasz Przyczyna, Arkadiusz Stępora, Piotr Romaniak oraz kandydat Paweł Danilewicz ( dwóch dodatkowych, wcześniej zgłoszonych uczestników zrezygnowało z przejazdu). Ranek i cały dzień był bardzo gorący i parny co dało się we znaki zarówno nam jak i koniom. Trasa jaką rozpoczęliśmy w Krzywymstoku wiodła początkowo przez otwarte pola Księżostan po czym objechaliśmy rezerwat lasów Księżostańskich i dotarliśmy do drogi krajowej nr 17, Zamość-Tomaszów Lub. Przekroczyliśmy ją na wysokości parkingu w lesie Łabuńskim (tak jak przed 71 latami żołnierze z naszego 2 PSK). Dalej w kierunku Polanówki jechaliśmy już lasem Łabuńskim, drogą utwardzoną jeszcze w czasie II Wojny Światowej gdzie Niemcy mieli skład amunicji i magazyny wojskowe. Wyjeżdżając z lasu Łabunie stanęliśmy na otwartej przestrzeni- trawiastym ugorze, w znacznym zagłębieniu terenu gdzie słońce piekło bezlitośnie a jedyny odgłos jaki do nas dobiegał to ,,granie niezliczonych ilości świerszczy.
Dalej trasa wiodła przez pola Polanówki, którymi dojechaliśmy do polnej drogi na Polany. Po różnorodnym tempie przejazdu nareszcie mieliśmy doskonałe warunki do galopu, który był dla nas jak wytchnienie, wiatr omiatający spocone ciała dał sporo ulgi, ochłodził nas trochę, znowu stępem, asfaltową drogą przez Polany Starą Wieś , inaczej się nie dało ze względu na rowy melioracyjne oraz podmokły, łąkowy teren. Tu przecięliśmy szlak partyzancki, znowu polne drogi i znowu galop, niestety bezlitosny upał i temperatura w słońcu ok. 40C zmęczyła konie do tego stopnia że musieliśmy w pobliskim lesie zrobić przerwę w jeździe. Radość z odpoczynku trwała dosłownie chwilę bo po zejściu z koni dobrało się do nas wszechobecne robactwo typu bąki i takie tam inne. Znowu na koń, chwilę polną drogą, dalej lasem, który dał trochę odpoczynku i cienia. Z lasu wjechaliśmy na szlak partyzancki nieopodal miejscowości Romanówka, odkrytymi polnymi drogami podążaliśmy zróżnicowanym tempem w kierunku Zaboreczna. Brak możliwości na odpoczynek zmęczył tak jednego konia że kandydat Paweł musiał przejść z nim na piechotę odcinek ok. 3 km. Na południe od Zaboreczna, w lesie gdzie stoi pomnik upamiętniający walki partyzanckie stanęliśmy na upragniony odpoczynek, było tam niewielkie, samotne gospodarstwo w którym przywitano nas z nieukrywanym zdziwieniem i ciekawością. Woda skończyła się nam w połowie drogi, dzięki uprzejmości gospodarzy uzupełniliśmy jej zapasy w manierkach, ugasiliśmy pragnienie, poczęstowano nas świerzymi ogórkami gruntowymi, które smakowały jak nigdy wcześniej i żadne inne. Konie w cieniu drzewa skubały trawę, popijały wodę, my odpoczywaliśmy od upału i robactwa, którego o dziwo tutaj nie było.
Po ok. 40 min odpoczynku podziękowaliśmy za gościnność i ruszyliśmy dalej, szlakiem partyzanckim do Dominikanówki, my i konie odpoczęliśmy, jazda znów nabrała dynamiki, kłusem przez las, z lasu na drogę pomiędzy łąkami i dalej galopem, tak dotarliśmy do asfaltowej drogi pomiędzy Klocówką a Dominikanówką. Po ustawieniu szyku ,,po jednemu kłusem przyjechaliśmy na miejsce obchodów Święta 2 PSK. Spoceni, zmęczeni, brudni, wzbudziliśmy podziw i zainteresowanie wszystkich już obecnych na miejscu. Trasa rajdu liczyła ok. 25 km w bardzo zróżnicowanym, ciekawym i pięknym terenie, mam nadzieję że rajd ten będzie odbywał się co roku w dzień obchodów Święta Pułkowego.
Bez wątpienia jest to męczący przejazd zarówno dla ludzi jak i koni, pełne bojowe wyposażenie na sobie i koniu nie rozpieszcza, pogody nie da się zamówić takiej jaka by była odpowiednia, ja osobiście już dzisiaj deklaruję udział w 2 rajdzie za rok. NIESAMOWITE PRZEŻYCIE!"

 

 

Dodaj komentarz


Kod ochronny
Odśwież